Szkolenie i zachowania. “Wiesz, że pańcio cię kocha!”. Czy mówienie do psa jest dobre? Zaktualizowany w dniu 19 maja 2019 5min do przeczytania. 2 komentarze. Na pewno dużo mówisz do swojego psa i spokojnie – to nie wariactwo. Mówienie do psa może ułatwiać komunikowanie się z nim i wzmacniać nasze więzi. Jednocześnie często
Psia wierność, przywiązanie i oddanie wydają się tak oczywiste, że zwykle nie zastanawiamy się, dlaczego pies – jak żadne inne zwierzę – tak bardzo chce być z człowiekiem? Co się takiego wydarzyło w czasie tysięcy lat, odkąd nam towarzyszy? W 2014 roku pismo „Nature” informowało o badaniach genetycznych, z których wynika, że psy zostały udomowione 16?‑11 tys. lat temu. No właśnie, udomowione przez człowieka czy też zadziałał całkiem inny mechanizm i to pies „zdecydował” że zostanie z ludźmi, aby ich otoczyć swą bezwarunkową miłością? O tym tajemniczym zjawisku jest książka światowej sławy kynologa Clive’a brytyjskiego behawiorysty, specjalisty w dziedzinie zoopsychologii, dyrektora i założyciela Canine Science Collaboratory na Uniwersytecie Stanowym Arizony. „Ludzie i psy od wieków uczestniczą w międzygatunkowym partnerstwie. To dla nas radość i zaszczyt. Bycie kochanym przez psa jest wielkim przywilejem, być może jednym z najpiękniejszych w ludzkim życiu. Udowodnijmy, że zasłużyliśmy na ten przywilej” – pisze Wynne i zaprasza nas do pasjonującej opowieści o swoich badaniach (a także badaniach, jakie prowadzą inni naukowcy, jego przyjaciele) próbując raz na zawsze rozwiązać zagadkę psiej miłości do człowieka. Co sprawiło, że właśnie te czworonogi zdecydowały się związać swoje życie z człowiekiem, skąd bierze się ich niebywała czułość i potrzeba ogromnej bliskości? Clive Wynne odpowiedzi szuka nie tylko w eksperymentach prowadzonych przez siebie i kolegów po fachu, ale też w zapiskach archeologów, którzy badali groby ludzi i psów sprzed kilkunastu tysięcy lat, w ośrodku badawczym wilków w stanie Indiana, w schroniskach i wreszcie – w ludzkim, wilczym i psim genomie. Wyniki badań i obserwacji Wynne’a są fascynujące. Okazuje się, że wyjątkowa więź między człowiekiem a psem zawiązała się pod koniec ostatniej epoki lodowcowej, gdy oba gatunki musiały założyć zespół ds. sprawnych polowań, a za niezwykłą bliskość i psie oddanie odpowiadają mutacje genów, które mają wiele wspólnego z jedną z rzadkich ludzkich chorób. „Pies jest miłością” to także odpowiedź na wiele innych, od lat dręczących psiarzy pytań: czy mieszkające w naszych domach zwierzęta naprawdę należy zdominować, w którą stronę i dlaczego merdają ogonami, czego nie można ich nauczyć i czy faktycznie są tak inteligentne, jak wielu zakochanych w nich ludzi zwykło sądzić? Po lekturze tej książki jedno będzie pewne – serce każdego psa naprawdę bije dla najbliższego mu człowieka. Ale tego nikt, kto chociaż raz miał swego psa, nie musi udowadniać. Bo, jak pisze naukowiec: „Istotą psa jest miłość. Zdolność kochania odróżnia psy od wszystkich innych zwierząt na ziemi”. Anna Augustowska Clive Wynne „Pies jest miłością. Dlaczego i jak twój pies cię kocha”, Marginesy, Warszawa 2020. W jakim wieku pies staje się spokojniejszy? 17. Kiedy szczenięta dojrzewają i uspokajają się Szczenięta zazwyczaj osiągają dojrzałość emocjonalną i temperament dorosłego psa między dwunastym a osiemnastym miesiącem życia, chociaż mogą nadal sporadycznie wykazywać zachowania szczenięce, takie jak żucie i podgryzanie, aż do około drugiego roku życia. Zestaw startowy dla psa: Do 25 zł rabatu + zestaw podróżny ZA DARMO! Jak psy okazują uczucia? 7 oznak psiej miłości Miłośnicy zwierząt często zastanawiają się jak ich pupile okazują im miłość. Psi język różni się znacznie od naszej mowy ciała, przez co czasami trudno nam określić co oznacza dane zachowanie psa. Jak nasi czworonożni przyjaciele okazują nam oddanie i przywiązanie? I czy można mówić o okazywaniu miłości, mówiąc o psach? Sprawdźmy to! Miłość psa do człowieka. Czy ona w ogóle istnieje? Zachowania naszych czworonożnych towarzyszy często są przez nas nadinterpretowane. Opiekunowie psów postrzegają zachowania swoich pupili, przez pryzmat ludzkich uczuć, emocji i zachowań. Zapominając tym samym, że psy to zupełnie inny gatunek i nie należy ich zachowań uczłowieczać. Dobrym przykładem jest całowanie. Dla nas to oznaka miłości, oddania, okazanie emocji. Czy takie zachowanie jest komfortowe dla psów? Zdecydowanie nie. Psy mogą czuć się nieswojo, gdy człowiek, nawet opiekun, zbliża się do ich pyska twarzą czy mocno je obejmuje. Dla psów takie zachowania nie są naturalne. Często nasi pupile w takich sytuacjach odwracają głowę, oblizują się, zaczynają dyszeć, czy odchodzą. Wymienione reakcje to oznaki stresu u psów, które opiekunowie często bagatelizują, nie mając świadomości, że dla ich psa taka sytuacja jest niekomfortowa. Nic dziwnego, w końcu dla nas naturalnymi oznakami stresu jest pocenie się, krzyk, podniesiony ton głosu, silne emocje, nadmierna gestykulacja, szybsze bicie serca i wiele innych zachowań. Nasi pupile mają zupełnie inną mowę ciała niż my. Jak zatem rozpoznać zachowania, które mogą świadczyć o radości naszych psów i przywiązaniu do swojego opiekuna? Które z nich można uznać za oznaki miłości? Przytulanie się I chociaż nam przytulanie kojarzy się z mocnym wtuleniem się w kogoś, to u psów wygląda ono nieco inaczej. Jak więc przytulają się psy? Ocierają się głową i ciałem o człowieka. Często wtulają się głową w nogi, wkładają ją człowiekowi pod pachę, pozostawiając na nim swój zapach. Ocieranie się bokiem ciała to również oznaka miłości psa do człowieka. Merdanie ogonem To zachowanie wszystkim kojarzy się z radosnym psem. Każdy właściciel po wejściu do domu widzi cieszącego się na jego widok psa, który merda ogonem! Jednak nie zawsze merdanie oznacza pozytywne emocje. Odkryto, że kierunek machania ma znaczenie! Gdy pies jest szczęśliwy, macha ogonem w prawą stronę. Zaniepokojenie i niekomfortową dla niego sytuację może zwiastować machanie ogona w lewą stronę. Oferowanie kontaktu Gdy Twój pies przynosi Ci zabawki, czy sam rozpoczyna interakcje, zachęcając do głaskania, czy zabawy, to niewątpliwie okazuje Ci miłość! To częste zachowanie, zwłaszcza po długiej nieobecności opiekuna. Oferowanie swoich ulubionych zabawek to oznaka zaufania i silnej relacji między opiekunem i psem. Gdy pies kładzie Ci pyszczek na kolanach lub trąca łapą, tak również pokazuje zainteresowanie Twoją osobą i chęć zabawy. Czułe wpatrywanie się w opiekuna Czujesz się obserwowany przez swojego pupila? Takie zachowanie również może być oznaką miłości! Często patrzenie prosto w oczy jest dla psów zachowaniem niekomfortowym. Jednak gdy pupil sam wpatruje się w swojego właściciela, może oznaczać to zwrócenie na siebie uwagi, czy zaproszenie do zabawy. Lizanie opiekuna Lizanie może być interpretowane na wiele sposobów i jedną z nich jest właśnie okazywanie miłości opiekunowi. Poprzez lizanie pies zbiera informacje o swoim opiekunie. W pocie człowieka znajduje się wiele cennych informacji dla psów, z których może „wyczytać” czy opiekun jest aktualnie zestresowany. Lizanie rąk może być również spowodowane pozostałościami pyszności, które jadł człowiek. Krok w krok za opiekunem Czy to na pewno oznaka miłości? Na pewno w niektórych sytuacjach można to tak interpretować, zwłaszcza w tych kiedy na końcu drogi znajduje się kuchnia i lodówka. Nieodstępowanie swojego opiekuna niewątpliwie może być oznaką przywiązania i oddania. Podtykanie różnych zabawek właścicielowi, zaczepianie go nosem to próby zwrócenia na siebie uwagi, ale też informacja: „hej człowiek! Baw się ze mną”. Taka chęć do zabawy z opiekunem świadczy o rozbudowanej relacji i zaufaniu jakim pies darzy swojego pana. Witanie opiekuna w drzwiach Gdy wchodzisz do domu po pracy, dłuższej nieobecności i pierwsze co widzisz to stęsknione oczy swojego czworonożnego psa to również oznaka miłości! Gdy pupil wyczekuje powrotu swojego właściciela i za każdym razem zniecierpliwiony oczekuje przy drzwiach, tak również pokazuje swoje przywiązanie i tęsknotę. Chociaż psi język znacznie różni się od naszego, to psy mogą pokazywać na wiele sposobów miłość swojemu opiekunowi. Po przeczytaniu tego artykułu wiesz już jak silna może być miłość psa do człowieka i jakie zachowania o niej świadczą. Pies kocha cię nie za coś, ale mimo wszystko i zawsze jest gotów położyć swoją głowę na twoich kolanach - zwłaszcza wtedy, kiedy czujesz się jak psu z gardła wyjęty. Paradoksalnie, w tym akurat powiedzeniu, w języku angielskim pojawia się kot: Look like somethig the cat's dragged in . Czy kochasz swojego psa?Bardzo dbasz o swojego psa?Nie ponieważ cały czas się brudziCzy pies ci kiedyś uratował życie?Tak i za to go bardzo kochamJak wabi się twój pies? Quiz w Poczekalni. Zawiera nieodpowiednie treści? Wyślij zgłoszenie Co robi pies jak cię kocha? Ocierają się głową i ciałem o człowieka. Często wtulają się głową w nogi, wkładają ją człowiekowi pod pachę, pozostawiając na nim swój zapach. Ocieranie się bokiem ciała to również oznaka miłości psa do człowieka. To zachowanie wszystkim kojarzy się z radosnym psem. Co czuje pies gdy się

Dlaczego pies jest najważniejszym przyjacielem człowieka? Według mnie pies najważniejszym przyjacielem człowieka, ponieważ możesz mu bezgranicznie zaufać, czego często nie możesz oczekiwać od drugiej osoby. Pies zawsze będzie Cię bezinteresownie kochać, bez względu na to, co się stanie i nigdy Cię nie odtrąci. Dla niektórych ludzi pies to po prostu zabawka na pięć minut. Niekiedy staje się prezentem dla dzieci bo im się spodoba, a znudzi się im po paru dniach czy tygodniach. Niektórzy zostawiają go w lesie lub wrzucają do wody – wszystko po to, by się go pozbyć. Oczywiście, są osoby, które są przeciwko takiemu działaniu. Czy nie lepiej by było oddać go do schroniska dla zwierząt? Na pewno by znalazł prawdziwie kochających właścicieli. Wracając do pytania, pies to też istota, dlatego kocha jak my czy odczuwa podobnie ból. To piękne stworzenie, które bardzo mocno i szybko przywiązuje się do człowieka. Mogę powiedzieć z własnego doświadczenia, bo mam jednego psa, którego bardzo, ale to bardzo mocno kocham, tak jak i on mnie. Gdy mam gorsze dni, próbuje mnie rozweselić. Kiedy coś mi nie wychodzi, podtrzymuje mnie na duchu, bym się nie poddała. Pies to naprawdę kochające zwierzę, a tyle się słyszy o brutalności względem tych niewinnych istot. Nawet na najlepszym przyjacielu na pewno się zawiodłeś, ale na psie NIGDY. On zawsze będzie z tobą i zawsze będzie cię kochać, zawsze uszanuje twoją wolę, zawsze będzie chciał z tobą spędzać czas, przy tobie zasypiać i się budzić, bo chce być z tobą NA ZAWSZE, bo wie, że to właśnie jego właściciel jest najlepszy i najwspanialszy. Jeżeli go uderzysz, wybaczy, bo on cię kocha. Oczywiście, jego charakter zależy w pewnym stopniu od nas, ponieważ to, jak go traktujemy i jak o niego dbamy, wpływa na jego osobowość. Jednak pies jest jak małe dziecko, trzeba się delikatnie z nim obchodzić, pamiętając, że częste traktowanie ulgowe może wpłynąć na to, że wejdzie nam na głowę. Kiedy dostrzeżemy, że jest to nasz najważniejszy przyjaciel? Trzeba przejść z psem pewną drogę. Nieraz psy zostają aż do naszej śmierci. Takim przykładem jest bohater z filmu pt „Hachiko”. Pokazuje on, jak bardzo psy mogą kochać swojego właściciela. W filmie jest ukazany pies rasy husky, który ma na imię Hachiko. Codziennie rano odprowadza swojego pana na stację kolejową. Pies wiernie czeka cały dzień na powrót swojego pana, lecz któregoś dnia właściciel umiera na uczelni, na której pracuje. Jednak zwierzę dumnie czeka na swojego pana. Nieświadomy niczego pies czeka tak 10 lat na zmarłego już właściciela. Zwierzę dostaje order „wiernego psa” oraz wzniesiono na jego cześć pomnik, który usytuowano w miejscu, w którym czekał. Film jest bardzo wzruszający. Podczas oglądania łzy spływały mi po policzkach. Jest to dowód na to, że pies jest najprawdziwszym z prawdziwych przyjaciół człowieka. I jeśli ktoś ma wątpliwości co do tego, niech obejrzy ten film. Lecz przychodzi taki czas, gdy musimy się z psiną pożegnać. Jest to jedna z najgorszych rzeczy, gdyż żegnamy się z bliska nam osobą. Wtedy uświadamiamy sobie, że tracimy tak cennego przyjaciela. Moment, w którym żegnamy na zawsze naszą ukochaną psinkę , jest naprawdę okropny. Najczęściej są to starsze osoby psy żyły. Można powiedzieć, że dorastały razem razem z właścicielem. Aczkolwiek zdarza się równie często, że odchodzą młode osobniki, np. z powodu choroby psa czy wypadku. Ludzie, którzy naprawdę kochają swoje psy, po ich śmierci decydują się na kolejnego psa, by zagłuszyć panującą ciszę w domu. Również starają się przelać jak najwięcej miłości na nowego piesia. Po dłuższym czasie przestajemy myśleć o dawnym pupilu i przeszłości, która jest związana z naszym dawnym psem, ponieważ nowy piesek też chce być tak bardzo kochany i wierny. Jeżeli damy mu szansę, wyrośnie na prawdziwego towarzysza w życiu kochającego przyjaciela! Tylko trzeba mu w tym pomóc.

Pies przeciwnie - zawsze żył w stadzie. Towarzyski, otwarty, żywiołowy, cały czas szuka kontaktu z ludźmi, których traktuje jak członków swojego stada. Dla wielu ludzi pies to "największy przyjaciel człowieka", podczas gdy kot jest synonimem pięknego, ale fałszywego egoisty.
Człowiek posiada wielki dar – dar mowy, ale większość z tego, co mówi jest puste i zwodnicze. Zwierzęta mówią niewiele, ale to niewiele jest prawdziwe i użyteczne; więcej trzeba cenić rzecz małą i prawdziwą, aniżeli wielkie oszustwo. Te słowa Leonarda Da Vinci odnotowane zostały około roku 1500 w jego osobistych zapiskach. Empatia to nie tylko rozumienie stanów psychicznych i emocjonalnych drugiej osoby, ale także przewidywanie uczuć, myśli i reakcji przy przyjęciu, co istotne sposobu widzenia, czy postrzegania rzeczywistości przez te osoby. To zjawisko z pogranicza psychologii i pedagogiki terapii powinno być bliskie dwóm profesjom zawodowym – prawnika i lekarza. Kto nie lubi ludzi, nie powinien wykonywać tych zawodów, chyba, że kieruje się względami preferencji finansowych czy nadgodnością zawodu, stwarzając u innych pozory zrozumienia i życzliwości. Polska to państwo położone pomiędzy imperium rosyjskim i jego polityką dominacji i niszczenia, a Zachodnią Europą, którą początkują Niemcy. Obecnie wielkie Niemcy, które umiejętnością współistnienia i współzachowania, zyskują sobie powszechną aprobatę. Ta sympatia nie przekłada się na wszystkich, ale jest to problem polityków, którzy z niszowych pozycji swoich stanowisk, wkroczyli na salony demokracji w brudnych zabłoconych butach. Niejednokrotnie prezentują pozycję pogańskiego chrześcijaństwa, poczynając od „znaku pokoju” przekazywanego sobie w kościele, do odrzucenia innych wartości, w imię własnych. Sakralność i świat poza irracjonalny są jednak wygodne, bo dają szansę na w miarę dostatnie życie. Wernyhora z Wesela Stanisława Wyspiańskiego to postać, która przekracza granice między światem realistycznym i fantastycznym jawiącym się w tym dramacie. Przekazywany Gospodarzowi tj. Włodzimierzowi Tetmajerowi złoty róg symbolizuje zjednoczenie narodów. To zjawa zmarłego legendarnego kozaka. Chochoł w finalnej scenie dramatu wprawia weselników w senny trans uniemożliwiając podjęcie jakichkolwiek działań. Postać ta kryje w sobie nie tylko symbole zgubnej tradycji, współczesnej negacji, ale także idei nierealizowanych, a odłożonych na przyszłość. Chochoł to symbol marazmu i usypiania narodu polskiego w obliczu ważnych wydarzeń historycznych. Przywołałem ten dramat narodowy, nie dla przypomnienia czasu matur, ale dla odwołania się do rozsądku i nieakceptowania pozornych zachowań wskazujących na potrzebę wspólnego dobra, a w rzeczywistości – zaspokojenia swoich partykularnych, prymitywnych oczekiwań, mających prowadzić do pasma sukcesów. Megalomania oraz przyrzeczenia, składane często bez pokrycia, stają się wypadkową działań wielu ludzi, wbrew ich przeświadczeniu o własnej nieomylności. Sukcesy te, nie zawsze zawodowe, mają budować wzorce na własne potrzeby i oczekiwania, z myślą o akceptacji przez innych. To jak z nawoływaniem do wspólnej zgody poszanowania Konstytucji, którą trzeba aktualnie zmienić i udoskonalić rzekomo na potrzeby Dobra Narodowego. Tylko dlaczego demokratyczny świat od lat dbając o przyjęte pryncypia, nie deprecjonuje ustawy zasadniczej i instytucji z niej wynikających w służbie narodu? Polityka prowadzi tych, którzy pragną być wybrani do wypaczania słów i gestów, a sztuczne uśmiechy przypominają plastikowe bannery ze sloganami i obietnicami. Zmiana opcji i punktu widzenia tłumaczona jest racją stanu, lub jak ktoś woli – potrzebą chwili bądź zaistnienia. Posiadanie psa może bez wątpienia sprawić wiele radości. Relacja człowiek – pies przynosi wiele korzyści zarówno właścicielowi, jak i czworonogowi. Nawet w najlepszych momentach mogą pojawiać się problemy, gdy człowiek źle interpretuje zachowanie swojego pupila. Nie bez powodu przywołałem na wstępie tego felietonu potrzebę uczucia empatii. Psy są mistrzami w odczytywaniu mowy naszego ciała. Potrafią dokładnie określić, jakie mamy samopoczucie, nastrój, a nawet jaki jest stan naszego zdrowia. Aby zrozumieć psa, musimy prawidłowo odczytywać wysłane przez niego komunikaty. Musimy patrzeć na świat z jego perspektywy. Podobnie jest z empatią prawniczo – lekarską, która niejednokrotnie ogranicza się, jak wspomniałem, do rzekomej potrzeby zrozumienia przyjętych założeń. Niejednokrotnie poparta jest otrzymywanymi dobrami doczesnymi, a nie życzliwością i potrzebą zrozumienia, czy wiedzą z zakresu psychologii, której założenia obie te profesje połączyły. Dostrzegam, że osoby, które trudno sobie radzą nieraz z błahymi problemami, które niesie powołanie zawodowe czy oczekiwania rodzinne, często w sposób wyimaginowany uciekają w legendarną, zmitologizowaną przyszłość, budując niestety wzorce zachowań wyłącznie na własne potrzeby i oczekiwania. Trauma i lęk powodują, że wracamy często do stanu sprzed lat. Pożółkłe recepty na życie stają się siłą przetrwania, żeby nie powiedzieć – istnienia nadal, ale niestety już w wymiarze doznań wymuszonych. Następuje rozwarstwienie klas, chociaż jest to dziwne, że sprzedawca odkurzaczy nie może być godzien stanu posiadacza nieruchomości na Wyspach Owczych, a prymitywizm zastępuje uduchowiony stan inteligencji. Polityczne manipulowanie staje się nam bliskie i potrzebne zarazem. Przyjaźń staje się oczekiwaniem na to, co może dać mi inny człowiek, czy może mi pomóc, czy też pozwoli dotrzeć do źródeł „mocy czarownej”. Jeżeli nie, to stajesz się „bioponem” – nawozem barwiącym hortensje. Stajemy się z wolna sprzedawcami pizzy, wierząc, że dostarczany towar jest gatunkowo doskonały, smak wyśmienity, a składniki nie skażone współczesną technologią. Zapominamy, że osoby bliskie oczekują od nas nie zawsze pomocy finansowej, czy zbawienia, które nie jest realne, ale w rzeczywistości trochę ciepłych słów, które potrafią budować nowe relacje przy istnieniu dotychczasowych. Wychodzimy poza sformatowane lata dzieciństwa, mówimy głośno o latach rzekomo szczęśliwych, ale prawdziwie jesteśmy przekonani o naszej nieomylności, słusznej zawsze decyzyjności i rozwadze graniczącej niejednokrotnie z głupotą. Może głupota to za mocne słowo. Nazwijmy to po prostu „brakiem szczęścia w codziennym myśleniu”. Serdeczność zaczyna przypominać nieraz „pocałunek śmierci”. Nasze wartości stają się powoli towarem na sprzedaż, w zależności od pozycji, którą zajmujemy, czy od nastroju zwykłego, codziennego zadowolenia z tego, co robimy. Zastanówmy się nad postawami, które nie chcą korelować ze słusznością, bzdurnymi poglądami, czy twierdzeniami przez nas stworzonymi, wyłącznie na potrzeby chwili, czy dokonań zawodowych. Największą przyjemnością w posiadaniu psa jest to, że możemy się przed nim ośmieszyć, a on nie tylko, że nie będzie na nas patrzył krytycznie, ale także będzie starał się dorównać naszym stanom emocjonalnym w danej chwili. Wrażliwość, kłóci się bowiem ze stanem doskonałości w każdej dziedzinie. Słowa pychy nie mieszczą się w kategoriach próby zrozumienia innych, a magiczne gesty wiary, przeczą codziennym postawom. Zachowanie to godne Judasza Iskarioty, który wydał Jezusa w ręce Sanherynu. Może te słowa są zbyt dalekie idące w swoim wymiarze, ale obserwując ludzi różnych profesji czy zamiłowań pozazawodowych (o ile jeszcze takie mają), stanu majątkowego, cenzusu wykształcenia, dochodzę do wniosku, że zagubiliśmy gdzieś zwykłe słowo „dziękuję”. Gubimy poczucie cudzej tożsamości, narzucając innym porę nie zawsze stosowną na wypicie kawy czy herbaty, czy kolor skarpetek. Żądamy poczucia wspólnej integracji, nie szanując czyichś indywidualnych zachowań i przyzwyczajeń. Świat generalnie jest zbudowany na zasadzie indywidualności przechodzącej w zespołowość, ale te dwie cechy muszą ze sobą współgrać i być wypadkową „pakietu dalszych zasad i zachowań”. Jack London mówiąc o psach stwierdził, że dobroczynność nie polega na dawaniu kości psu. Dobroczynność to kość dzielona się z psem wówczas, gdy jesteś równie głodny jak i on. Alternatywność daje nam prawo wyboru. To, co jednak wydaje się „passe”, a więc niemodne i przestarzałe, nie musi być utożsamiane z wzorcami, które wszyscy muszą przyjąć i akceptować. Powracając do magicznego świata zwierząt musimy pamiętać, że pies jest jedyną istotą na świecie, która bardziej kocha swojego właściciela i jego najbliższych niż samego siebie. Nie wędrujmy więc z głową zwróconą do tyłu, bo jest to zabieg nie tylko niebezpieczny, ale prowadzący do urazu przy ewentualnym upadku. Jak twierdzą ci, co psy mieli i mają, świat byłby lepszym miejscem, gdyby każdy potrafił kochać tak bezwarunkowo jak pies. Nadchodzi jednak czas letnich wyjazdów i wędrówek, ale i czas niezaplanowanej samotności tych, którym życie odebrało najbliższych. Nasz „sierściuch” niezależnie od rasy czy umaszczenia także nie lubi przechowywania go w warunkach zbliżonych do popularnej ochronki. Pamiętajmy o tym, aby nie stracić wdzięczności i życzliwości, a także oddania tak bardzo potrzebnego w życiu. Starajmy się pamiętać, że nie zawsze wypowiadane słowa są słuszne i racjonalne, że potrafią boleć. Zabiegajmy, wsłuchując się w czyjś oddech, aby zrozumieć, tok jego myślenia i nie starajmy się lecząc kompleksy, wymagać od innych uznania za słuszne racji, które z zasady są niedorzeczne. Argumentacja to nie jest postawa akceptowania siebie, ale szukanie sposobu na pogodzenie zdrowego rozsądku z postawami przeciwnymi. Christopher Morley powiedział kiedyś słusznie, że nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach, jak twój pies. Pamiętajmy, że to życie pisze encyklopedię, a demokratyczna konstytucja rodzi język prawa. Prawo powinno prowokować do myślenia, ale niestety – samodzielnego myślenia zastąpić nie może. Artur Sandauer – pisarz intelektualista w przełomowym roku 1956 –wypowiedział cenne słowa: rozum podrożał, odwaga staniała. Te słowa są jak najbardziej aktualne także dzisiaj. W swoim zakłamaniu i fałszywej propagandzie zaczynamy tracić właściwą sobie orientację. Musimy i powinniśmy się temu przeciwstawiać. A na zakończenie przypomnę tylko, to co stwierdzili rzekomo naukowcy, że mężczyzna ma trzy razy większe szanse na otrzymanie numeru telefonicznego od nieznajomej, ładnej dziewczyny, jeżeli towarzyszy mu pies, bez względu na rasę. Pamiętajmy, że za pieniądze możemy kupić psa, ale nie machanie jego ogona. Ta maksyma niech nam towarzyszy w życiu tak zawodowym, jak i prywatnym. Miłych wakacji.
Pies najlepszym przyjacielem człowieka? Zapewne często tak jest, choć z pewnością warto szukać przyjaźni wśród ludzi. Dowiedz się, dlaczego miłośnicy psów traktują te zwierzęta jak najlepszych przyjaciół. Od kilkunastu lat coraz częściej ludzie trzymają pieski w domach i mieszkaniach. Jeszcze w ubiegłym stuleciu uważane Spis treści:1. Międzygatunkowe (nie)porozumienie2. …co czuje pies, kiedy go przytulasz3. Co lubią psy?4. Czego nie lubią psy?5. Sygnały ostrzegawcze6. Dlaczego pies liże właściciela?7. Każdy pies jest inny Wielkimi krokami zbliżają się walentynki – święto zakochanych oraz ulubiony dzień w roku restauratorów, właścicieli kwiaciarń i kin. Będziemy kupować urocze i trochę kiczowate upominki, będziemy się całować i przytulać. W świecie ludzi sprawa jest prosta – wiemy, jakim gestem okazać miłość drugiemu człowiekowi. Dziś parę słów o innym rodzaju miłości: tej do przyjaciela, co ma cztery łapy. Psa konkretnie. Jak okazać mu swoją miłość? Czy przytulanie psa to dobry pomysł? Jak głaskać psa, aby dobrze rozpoznał nasze intencje? A jak pies okazuje uczucia? Zaraz Wam to wszystko wyjaśnię… MIĘDZYGATUNKOWE (NIE)POROZUMIENIE Pies i człowiek to wspaniały duet. Nie bez powodu niektórzy ludzie cenią sobie bardziej przyjaźń czworonoga niż dwunożnego kumpla. Na przestrzeni wielu wieków psiaki nauczyły się doskonale rozpoznawać ludzkie emocje. Człowiek, ze swoim potężnym ego, nie odwzajemnił się tym samym. Długo nie potrafiliśmy spojrzeć na świat oczami psa. Tak naprawdę nie docenialiśmy wrażliwości, ufności i przywiązania tych cudownych zwierząt. Nie zastanawialiśmy się nad ich potrzebami. Człowiek dopiero od niedawna interesuje się psychiką czworonogów. Dzięki behawiorystom zaczynamy lepiej rozumieć zachowanie psów, a dzięki naukowcom coraz więcej wiemy o działaniu pięknego psiego umysłu. Wiemy na przykład… …CO CZUJE PIES, KIEDY GO PRZYTULASZ Spontaniczny przytulas to najbardziej intuicyjny ludzki sposób na okazanie uczuć. Przytulając się do bliskich, czujemy się bezpieczni i spokojni. Odruchowo zakładamy, że tak samo musi się czuć tulony przez nas pupil. Chociaż psiaki bardzo często lubią być przez nas głaskane, to nagłe przytulenie może być przez nie niezrozumiane lub odczytane w inny sposób, niż zakładamy. Ostatnio zauważył to i zbadał amerykański psycholog z British Columbia University, Stanley Coren. Przeanalizował on mowę ciała uwiecznionych na fotografiach psów przytulanych przez ludzi. Aż 8 na 10 psiaków było wyraźnie zestresowanych! Tylko w 7% przypadków zwierzę było zrelaksowane. Objęcie ramionami psa powoduje, że jego ruchy są chwilowo skrępowane. Zwierzak może to odebrać jako znak naszej dominacji. Nie tylko odczuwa dyskomfort, ale także może zareagować agresją! Dlatego zawsze powinno się dawać psu swobodę – zawołać go i jeśli przybiegnie, to wówczas poświęcić mu chwilę na głaskanie czy przytulanie. Oczywiście jest szansa, że akurat Twój pies dobrze się czuje w objęciach, ale trzeba dobrze orientować się w psiej mowie ciała, aby się o tym przekonać. Pamiętajmy, żeby inicjować kontakt przez zawołanie psa do siebie i dać mu szansę zadecydować, czy ma ochotę na pieszczoty. Nie wolno do niczego zmuszać pupila, a zwłaszcza przeszkadzać mu podczas odpoczynku! CO LUBIĄ PSY? Oczywiście nie można generalizować – psy są różne, mają różne charaktery i mogą mieć różne „czułe punkty”. Chociaż zwierzaki generalnie lubią głaskanie i potrzebują kontaktu fizycznego z człowiekiem, to są takie osobniki, które nie przepadają za wylewnymi pieszczotami. Moja Joszka np. lubi, gdy masuję i ugniatam jej łapki. Czasami przychodzi i sama podaje mi łapkę, prosząc o chwilę uwagi. Nie wiem, czy ktoś poza mną wpadł na taki nietypowy pomysł okazywania uczuć, zwłaszcza że podobno psy raczej tego nie lubią. Ale Joszka akurat tak ma. Każdy właściciel zna swojego pupila, obserwuje jego reakcje i odpowiednio je interpretuje, w związku z tym na pewno wie, gdzie głaskać psa, aby ten poczuł się zrelaksowany. Większość psów, które mają zaufanie do człowieka, lubi drapanie po klatce piersiowej, pod brodą, za uszkami i przy łopatkach. W chwilach prawdziwego odprężenia niektóre zwierzaki domagają się głaskania po brzuchu (takiego zaszczytu dostępują jednak tylko ci, którym pies w stu procentach ufa!). Warto wspomnieć, że pies poczuje się kochany nie dzięki jakimś gestom, a dzięki naszej ogólnej postawie wobec niego. Jeśli chcesz okazać uczucia swojemu pupilowi, poświęć trochę czasu na dłuższy spacer lub wesołą zabawę. To są dla niego niezbite dowody Twojej miłości! ? CZEGO NIE LUBIĄ PSY? Przytulanie jest tylko jednym z wielu ludzkich zachowań, które wydają nam się oznaką sympatii lub formą zabawy, natomiast dla psa oznaczają dyskomfort i mogą być powodem agresji. Unikajmy: patrzenia głęboko w oczy (dotyczy to przede wszystkim obcych psów), przytrzymywania w miejscu, przyciskania do podłoża, ograniczania psu przestrzeni, klepania po karku czy po głowie, natarczywego obejmowania od góry, zbliżania twarzy do psiego pyska, buziaków w pysk. SYGNAŁY OSTRZEGAWCZE Istnieją sygnały, za pomocą których pies komunikuje nam, że nasze gesty, mimo najlepszych intencji, są dla niego nieprzyjemne. Psiak okazuje swoje niezadowolenie kładąc uszy wzdłuż głowy, podkulając ogon, odwracając głowę, wystawiając lekko język lub oblizując nos i zastygając w bezruchu. Uwaga! Jeśli zignorujemy te komunikaty, przytulając mocno psa, możemy sprowokować jego atak! Szczególnie ważne jest, aby uczulić na to dzieci. To one najczęściej obejmują ciasno pupila niczym pluszowego misia. I to one, niestety, najczęściej wywołują u psa agresywne reakcje, łącznie z pogryzieniem. Należy wytłumaczyć pociechom, w jaki sposób można okazać miłość czworonogowi. DLACZEGO PIES LIŻE WŁAŚCICIELA? Na pewno zastanawiacie się, jakie psie zachowania można interpretować jako przejawy miłości. Psia miłość objawia się na wiele sposobów. Oto najbardziej powszechne i czytelne dla nas. Pies wita Cię radośnie, kiedy wracasz do domu. Kiedy Cię nie ma, Twój pupil śpi, zbierając i oszczędzając całą energię na Twój powrót. Kiedy stajesz w drzwiach, macha ogonem i wita się z Tobą wesoło, bo wie, że wspólnie spędzony czas oznacza zabawę, interakcje lub wspólne wylegiwanie się na kanapie. Pies obserwuje Cię z czułością. Pisałam o tym, że psy nie lubią głębokiego patrzenia w oczy. To prawda. Jednak gdy czasem siedzisz na kanapie i widzisz, że Twój psiak wpatruje się w Ciebie, a jego spojrzenie jest spokojne, zaś mowa ciała wskazuje na relaks, możesz mieć pewność, że robi to z miłości. Pies kładzie się przy Tobie, opiera mordkę na Twoich nogach lub kolanach. Kiedy zasypia, zachowuje bliską odległość lub nawet przylega ciałem do Twojego ciała. Mówi tym samym: jesteś super, lubię mieć Cię obok! Pies podąża za Tobą. Wychodzisz do kuchni, a pies idzie za Tobą? Istnieje duże prawdopodobieństwo, że to z miłości. To jak w tej piosence: „być tam, zawsze tam gdzie Tyyyyy”. Pies liże Cię po dłoniach. Lizanie oznaczać może kilka rzeczy, ale bardzo często oznacza psią troskę, przywiązanie i miłość. Niektórzy twierdzą, że nie powinniśmy pozwalać naszym czworonogom na lizanie, bo w psiej ślinie znajduje się mnóstwo bakterii i w ogóle. Ja te doniesienia ignoruję. ? KAŻDY PIES JEST INNY Nie zapominajmy, że każdy psiak ma inny charakter. Niektóre w ogóle nie lubią dotyku i należy to uszanować. Jednak bardzo wiele psów (szczególnie przedstawicieli ras do towarzystwa) potrzebuje czułości i o zaspokojeniu tej potrzeby także należy pamiętać. Jednak nie można tolerować natrętnych prób wymuszania pieszczot. W przypadku każdego psa warto wprowadzić zasady i konsekwentnie ich przestrzegać – przede wszystkim tej, że to my, ludzie, inicjujemy kontakt z psiakiem. Jeśli nasz pupil jest nieufny i strachliwy (co często się zdarza szczególnie u czworonogów przygarniętych ze schroniska), to oczywiście nie należy go zmuszać do kontaktu fizycznego, tylko zacząć od innych form budowania więzi, czyli od szkolenia z wykorzystaniem nagród, nauki sztuczek, stopniowo wprowadzając elementy zabaw. Gdy pies zaczyna się „odblokowywać” i coraz chętniej współpracuje z człowiekiem, to zwykle sam zaczyna inicjować kontakt – wówczas należy go obserwować i wyczuć odpowiedni moment na głaskanko! ? d6dfR.
  • 2p0062hr94.pages.dev/198
  • 2p0062hr94.pages.dev/6
  • 2p0062hr94.pages.dev/147
  • 2p0062hr94.pages.dev/147
  • 2p0062hr94.pages.dev/103
  • 2p0062hr94.pages.dev/45
  • 2p0062hr94.pages.dev/9
  • 2p0062hr94.pages.dev/348
  • 2p0062hr94.pages.dev/233
  • jak pies kocha człowieka